Kolejna strona internetowa. Jednak na wyraźne życzenie klientki miała być inna niż wszystkie, jakie do tej pory widziała. A miała dotyczyć festiwalu filmowego
. Tak więc strona miała absolutnie niewpisywać się w kanon stron poświęconych festiwalom filmowym. Po drugie kojarzyć się z salą kinową tuż przed seansem, czyli tak raczej ciemno. I na koniec petarda: najlepiej stworzone od podstaw grafiki i strona musi być dwujęzyczna. I żadnym z dwóch języków nie miał być polski
. Na szczęście drugim językiem obok NIEMIECKIEGO okazał się bardziej ludzki angielski.
Tak więc kilka nowych siwych włosów na brodzie mi przybyło, ale powstała strona inna niż wszystkie.
Co zostało zrobione:
Dwujęzyczna strona internetowa
Ręcznie rysowane grafki
Logo
Zmontowane na nowo dwa filmy promocyjne w dwóch wersjach językowych
Został utworzony kanał na YouTube
Wszystko to złożyło się na niecodzienną, intrygującą całość.